17 lut 2018

Paliwo z dymu?To możliwe.Trzeba wykorzystać drożdże i bakterie

Stosunkowo tani proces z wykorzystaniem bakterii i drożdży może posłużyć do zamieniania gazów spalinowych z hut stali i innych źródeł w płynne paliwo informują naukowcy w PNAS.Szukając jednoczesnego rozwiązania dwóch problemów:związanych z emisją do atmosfery gazów cieplarnianych i systematycznego wyczerpywania się zasobów paliw kopalnych,naukowcy koncentrują się na poszukiwaniach nowych źródeł energii.Chodzi o źródła energii,które będą odnawialne,a jednocześnie nie obciążą środowiska.Już wcześniej stwierdzono np.że zmienione genetycznie bakterie(Escherichia coli)potrafią zamieniać węglowodany w substancję,z której można by produkować biopaliwo.W technologii tej punktem wyjścia miałby być cukier.Jest to jednak surowiec zbyt drogi,by można było z niego wytwarzać paliwo na wielką skalę.Nową,stosunkowo tanią metodę,pozwalającą zamieniać gazy w płynne paliwo,opracowali teraz Gregory Stephanopoulos z Massachusetts Institute of Technology(USA) i jego współpracownicy.W ich procesie wykorzystuje się bakterie Moorella thermoacetica oraz zmienione genetycznie drożdże.Dwuetapowy proces rozpoczyna się w bioreaktorze,w którym M. thermoacetica zamieniają mieszaninę tlenku węgla i dwutlenku węgla albo wodoru(zwaną też gazem syntezowym lub wodnym)w kwas octowy.Na kolejnym etapie kwas octowy jest wprowadzany do innego reaktora,zawierającego drożdże Yarrowia lipolytica.Kwas octowy stanowi dla nich pożywkę,którą drożdże przerabiają na tłuszcze.Te z kolei później można przerobić na paliwo.Według autorów badania takie podejście można zastosować również w przypadku innych instalacji przemysłowych,w których jako produkt uboczny powstają gazy,m.in.CO2.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz